The Key

Red Fang at The Troc | photo by Matt Shaver

Jeśli twoja oś czasu w mediach społecznościowych była taka jak moja, zeszłej nocy była wypełniona zdjęciami biletów i wspomnieniami o słynnym klubie The Trocadero w Chinatown, w związku z doniesieniami, że miejsce to zostaje zamknięte w tym miesiącu.

Chociaż sam The Troc nie wydał jeszcze żadnego oficjalnego komunikatu ani oświadczenia w tej sprawie, wydaje się, że jego kadencja w Filadelfii dobiega końca; coraz mniej koncertów pojawia się w kalendarzu jego głównej sali o pojemności 1000 miejsc, a jego harmonogram od początku 2019 roku wypełniony jest odwołanymi, przełożonymi lub przeniesionymi do innych lokali występami.

W swoim wczorajszym raporcie, Dan DeLuca z Philadelphia Inquirer zgrabnie podsumował problemy tego miejsca: “W ostatnich latach Troc walczył o znalezienie niszy na filadelfijskiej scenie klubowej pełnej wielu sal o podobnych rozmiarach, takich jak Theater of Living Arts, World Cafe Live i Union Transfer.” Lokal – były teatr wodewilowy i dom burleski, którego początki sięgają lat 70. XIX wieku – złożył wniosek o upadłość w 2011 roku i od dawna boryka się z kosztownymi rachunkami za utrzymanie. (Kilka wspomnień o Trocu, które przeczytałem w mediach społecznościowych, dotyczyło płatków tynku z sufitu, które padały na tłum.)

W tym samym czasie trudno byłoby przecenić znaczenie tego miejsca dla filadelfijskiej sceny muzycznej w latach 80-tych i 90-tych, szczególnie w erze post-alternatywnego rocka. Beck zagrał swój pierwszy koncert w Troc w 1994 roku. Bjork i Aphex Twin dzielili scenę w 1995 roku. Belle i Sebastian nie pojawili się na koncercie w 1998 roku, a koncert ten przeszedł do legendy.

Kalendarium The Troc, 1994

The Troc był pierwszym razem, kiedy zobaczyłem jednego z moich ulubionych artystów w pomieszczeniu wystarczająco małym, aby nawiązać z nim kontakt wzrokowy. To był pierwszy raz, kiedy zdałem sobie sprawę, że poczucie “niebezpieczeństwa”, które daje ci chronione życie na przedmieściach podczas oglądania koncertów rockowych w mieście, było, szczerze mówiąc, w większości przypadków dobrą zabawą. Agresywni bramkarze nosili koszulki “TROC CREW / FUCK YOU”; członkowie publiczności odpowiadali, nosząc koszulki “FUCK YOU, TROC CREW”. Widziałem tam niezliczone gotycko/industrialne koncerty pod koniec lat 90-tych, a słony urzędnik w kasie zakwestionował kiedyś mój gust i wiarygodność za kupno biletu na Gravity Kills w koszulce Front Line Assembly. (Miał rację, ale był też niezłym kutasem.) Podczas mojej fazy numetalowej we wczesnych latach osiemdziesiątych, widziałem jak frontman Taproot Stephen Richards wspiął się po głośnikach na balkon, przemieścił się na tylny środek i krzyczał skacząc na wyciągnięte ramiona publiczności, jak Eddie Vedder w teledysku do “Even Flow”. Mówcie, co chcecie o tym gatunku lub tej erze w muzyce, to był całkiem zajebisty moment.

Postawa miejsca i postawa miasta w tamtym okresie szły ze sobą w parze, do tego stopnia, że Jack White rzucił się na publiczność, kiedy The White Stripes grali w 2002 roku, a publiczność nie straciła zbiorowego rozumu i nie pokłoniła się jego geniuszowi. Kazał swojej ekipie przynieść z green roomu długie lustro, pokazać je tłumowi i powiedzieć “Widzicie to? Przyjrzyjcie się sobie dobrze. Na pewno zapłaciliście dużo pieniędzy, żeby tam stać. Bijcie sobie brawo”. Jestem przekonany, że to był początek małostkowej waśni White’a z Philly.

W swoim raporcie DeLuca rozmawiał z promotorem Dave’em Kisleiko, który powiedział, że utrata Troca jest stratą dla niezależnej muzyki w Philly:

Każda sala większa niż coś w rodzaju 600-osobowej pojemności jest teraz kontrolowana przez Live Nation lub AEG/Bowery. Od czasu do czasu wpuszczają mnie do swoich sal na występy, ale za odpowiednią opłatą. Utrata Trocadero ogranicza skalowanie małych biznesów, takich jak mój.

Podczas gdy przyszłość The Troc pozostaje niepewna, z pewnością jest możliwe, że ktoś myślący muzycznie mógłby się wprowadzić i przekształcić go w coś, co wypełni tę pustkę. Możliwe jest również, że budynek będzie stał uśpiony, zbierając kurz na rogu 10th i Arch. Albo może znaleźć nowe życie jako coś zupełnie nie muzycznego.

The Trocadero jest, na wiele sposobów, reliktem przeszłości – antyczny budynek, antyczny model biznesowy, antyczny przemysł muzyczny, który jest coraz mniej przyjazny dla niekorporacyjnych graczy. I choć duch jego przeszłości może kiedyś, gdzieś tam w głębi duszy, znów znajdzie znaczenie, dziś świętujemy go takim, jakim był, w całej jego szorstkiej i awanturniczej chwale. Oto 20 nagrań audio i wideo, które oddają magię The Trocadero na przestrzeni lat.

Audio

The Dead Milkmen’s Chaos Rules: Live at the Trocadero zarejestrowano podczas dwóch koncertów w 1992 i 1994 roku. Ostatni występ zespołu w oryginalnym składzie odbył się w 1994 roku w The Troc, a pierwszy reunion show, (w 2004 roku, dla uczczenia pamięci zmarłego basisty Dave’a Blooda) miał miejsce w 2004 roku.

W następstwie sukcesu Chocolate and Cheese z 1994 roku, Ween zagrali w The Troc i można usłyszeć ich zachwyt nad rodzinami będącymi na koncercie przed rozpoczęciem “Freedom of 76”.

Drugi filadelfijski koncert Foo Fighters, pierwszy filadelfijski headliner, w The Troc w 1995 roku. To był czwarty lub piąty koncert, na który poszedłem jako nastolatek, i pierwszy, na który poszedłem w tak małej przestrzeni; to rozwaliło mój umysł, jak blisko możesz dostać się do swoich ulubionych muzyków w miejscu takim jak The Troc. W przypadku tego tłumu, wszyscy byli podekscytowani i chętni do tańca slam i stage divingu. Dave na początku był jak najbardziej na tak, ale po kilku utworach – po tym jak jego mikrofon został kopnięty w twarz podczas “I’ll Stick Around” i wyraźnie słychać, jak napina się, by dokończyć ostatni refren – dał tłumowi kurs podstaw etykiety koncertowej. “Nie obchodzi mnie, że przychodzicie tu nurkować i dobrze się bawić. Ale jeśli chcecie, żeby to dobrze brzmiało, a może wam na tym nie zależy, ale jeśli chcecie, żeby to dobrze brzmiało, podejdźcie tam, wyjdźcie tam, nie pierdolcie się. Podejdź, zrób swoje nurkowanie i wysiądź. I postaraj się na nic nie nadepnąć, bo wtedy wszyscy inni będą się dobrze bawić. Ponieważ potrzeby wielu przeważają nad potrzebami niewielu.”

W 1997 roku Bob Dylan wyruszył w małą trasę klubową w ramach wsparcia dla swojego Time Out Of Mind LP, która przywiodła go do The Troc na dwie noce. Te dwa nagrania pokazują równowagę setlisty nowych utworów z klasykami takimi jak “Sad Eyed Lady of the Lowlands”, “Tangled Up In Blue” i “Rainy Day Women #12 & #35.”

Wideo

Historycznie rzecz ujmując, metal zawsze był aleją mocy The Troc. Tutaj można zobaczyć półbogów metalu, Slayera, grających w The Troc na trasie Seasons in the Abyss.

W okresie boomu alt rocka lat 90-tych, występy odbywały się na przemian w The Troc i TLA; w 1992 roku Soundgarden zagrali w The Troc na trasie Badmotorfinger.

Ikony DIY z D.C., Fugazi, grały w The Troc kilka razy w ciągu swojej bogatej kariery; to wideo przedstawia ich na trasie Red Medicine w 1995 roku.

Kim Shattuck i jej SoCal power trio The Muffs odwiedzili Troc w 1996 roku, pomiędzy ich albumami Blonder and Blonder i Happy Birthday to Me.

Pacific Northwest trio Sleater-Kinney grało w Troc trzy razy; tutaj są z Helium w 1998, na trasie, która wypadła pomiędzy Dig Me Out i The Hot Rock.

Dwa ostatnie koncerty, które singer-songwriter z Zachodniego Wybrzeża Elliott Smith zagrał w Filadelfii były w The Troc. Jego wiosenny występ z 2003 roku był mieszanką nielicznych solowych i akompaniowanych piosenek, podczas gdy ten występ – z 2000 roku, na trasie Figure 8 – zawierał pełny zespół.

Istnieje luka w nieoficjalnej dokumentacji koncertowej podczas dekady post-Napster, pre-smart phone, więc przeskoczmy osiem lat tutaj do roku 2008 i Philly raper Reef the Lost Cauze wykonujący swój klasyk “The Sound of Philadelphia” na żywo w The Troc.

Ile koncertów Bouncing Souls odbyło się w The Troc na przestrzeni lat? Czy Bouncing Souls w ogóle wiedzą? Przez kilka dekad Troc był quasi-oficjalnym domem faworytów punk rocka z New Jersey, kiedy przyjeżdżali do Filadelfii; to wideo rejestruje momenty otwierające ich koncert z okazji 20-lecia w 2009 r.

Preferencyjni ulubieńcy indie rockowych jammerów Built to Spill zagrali w Troc w 2009 r. podczas trasy za There Is No Enemy.

Chociaż znany jest głównie jako klub rockowy, The Troc pokazywał hip-hop w różnych punktach swojej historii – w latach 90-tych The Goats byli tam stałymi bywalcami, podczas gdy Black Thought z The Roots wydaje się dawać temu miejscu wyraz w scat/beatboxed wersie na “Essaywhuman?!!!??!” z wydanej w 1995 roku płyty “Do You Want More?!!??!”. W latach sześćdziesiątych, miejsce zaczęło włączać więcej rapowych występów do swojego programu, włączając w to tę absurdalną paradę hitów Freeway’a, Meek Mill’a, Beanie Sigel’a, Young Chris’a i Jakk Frost’a z 2010 roku.

Staten Island legendy Wu-Tang Clan również zagrały w The Troc w 2010 roku, gdzie ten niesamowity występ “C.R.E.A.M.”; lokalna ekipa Writtenhouse otworzyła koncert, nadając całej sprawie z rzucaniem się na Wu-Tang Clan podwójne znaczenie.

W czasie, gdy jej seria EP-ek Body Talk rozchodziła się w latach 2010-2011, szwedzka gwiazda pop Robyn zagrała w Filadelfii trzy razy. To niesamowite wideo do “Dancing On My Own” pochodzi z środkowego występu, na początku 2011 roku, kiedy wystąpiła u boku Kelis.

Ujęte z podwyższonego poziomu na wschodniej ścianie klubu, to wideo Cypress Hill z 2012 roku pokazuje, jak elektryczna może być energia w The Troc, kiedy moment był odpowiedni.

Ostatni ulubiony moment Troc obejmował Weezer grających swój utwór “Go Away” z Frances Quinlan z Hop Along w 2014 roku.

W 2015 roku Kendrick Lamar wydał uznany, introspektywny To Pimp A Butterfly LP i nie do końca czuł się na siłach, by zabrać go na trasę, która prawdopodobnie wylądowałaby gdzieś pomiędzy teatrami a arenami. Nazwał więc trasę “Kunta’s Groove Sessions” po piosence “King Kunta” (po Kunta Kinte z przełomowego miniserialu Roots) i grał w małych klubach. Przystanek w Filadelfii wyprzedał się w kilka sekund, był wypełniony po brzegi, a w połowie koncertu zabrakło prądu. Publiczność zaczęła skandować refren “Alright”, dopóki nie włączyły się światła i dźwięk, a K-Dot wrócił na scenę, dyrygując tłumem refrenem “We gon’ be allright.”

Dla wielu, ich ostatnim wspomnieniem The Trocadero może być ten występ w lutym 2019 roku z nowozelandzkiego zespołu indie The Chills; piękny sposób na odejście, rzeczywiście.

Więcej o The Troc z archiwów The Key

Kalendarz Trocadero z jesieni 1994 roku był śmiesznie zajebisty – 8/31/2015

Load-In to Load-Out: Noc w robocie z Red Fangiem w The Troc – 7/2/2014

.

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *